Losowanie i terminarz
Losowanie par pierwszej kolejki odbywa się w ostatni wtorek wieczorem, na oczach wszystkich zainteresowanych. Robert wyciąga kartki z nazwami drużyn z pudełka po grze planszowej i wpisuje je do tabeli. Dopiero wtedy powstaje terminarz, który mieści w sobie środy i soboty w kolejnych tygodniach.
Czego pilnujemy
- żeby żadna drużyna nie grała dwóch meczów w jednym dniu
- żeby w terminarzu zostawić tydzień zapasowy na zaległości
- żeby finał wypadał w sobotę, kiedy sala może pomieścić wszystkich kibiców
Co dalej
Po losowaniu kapitanowie dostają terminarz i mają dwa dni na zgłoszenie uwag. Najczęściej dotyczą one godzin pracy, nie meczów: ktoś zmienia zmianę, ktoś ma wizytę u lekarza. Staramy się dopasować terminy, ale wolne soboty są w sezonie rzadkością, więc czasem trzeba zagrać w środę o osiemnastej.
Dlaczego tak wolno
Zdarza się, że ktoś pyta, czemu nie można tego załatwić jednym arkuszem. Odpowiadamy, że można, ale wtedy nikt nie widziałby, jak powstaje sezon, a my wolimy, żeby tabela była sprawą wspólną. Poza tym nic tak nie łączy ekipy jak wspólne wyciąganie kartek z pudełka, zwłaszcza gdy ktoś odczytuje je z powagą godną ogłaszania wyników wyborów.
Gotową tabelę wieszamy przy drzwiach i wysyłamy na czat tego samego wieczoru. Od środy wszystko zależy od drużyn i od ich komputerów, a my zostajemy w tle: sędzia z protokołem, ja z czatem, Robert z kablami.
